1.
Pomysł na vytugie narodził się z konkretnego problemu: małe i średnie firmy traciły dziesiątki godzin miesięcznie na ręczne przepisywanie danych z faktur do arkuszy kalkulacyjnych i
systemów księgowych. Nie chodziło o brak narzędzi - chodziło o to, że dostępne narzędzia były zbyt ogólne, zbyt drogie albo zbyt skomplikowane dla zespołów bez działu IT.
2.
Zaczęliśmy od prostego zestawu reguł ekstrakcji danych i kilku klientów testowych z sektora usług finansowych. Z każdą kolejną integracją - z Comarch ERP, SAP, systemami bankowymi -
rozumieliśmy lepiej, gdzie naprawdę leży problem. Nie w samym odczycie faktury, ale w tym, co dzieje się z danymi zaraz potem: weryfikacja, dopasowanie zamówień, wykrywanie
duplikatów, archiwizacja.
3.
Dziś środowisko vytugie obsługuje klientów z różnych krajów przez jedną centralną platformę z obsługą lokalizacji. Każdy klient pracuje w swoim języku, ze swoim formatem dokumentów i
swoimi wymaganiami prawnymi - bez konieczności dostosowywania całego systemu od zera.